Czy diesel naprawdę odchodzi do historii?
7 czerwca 2026
Przez ostatnie kilka lat kierowcy słyszeli to wielokrotnie.
„Diesel umiera.”
„To koniec silników wysokoprężnych.”
„Za chwilę nie będzie można nimi jeździć.”
Nic więc dziwnego, że wielu klientów oglądających samochody używane zadaje dziś podobne pytanie:
Czy warto jeszcze kupić diesla?
To jedno z tych pytań, na które nie da się odpowiedzieć jednym słowem. Jedno jest jednak pewne. Rzeczywistość wygląda znacznie bardziej skomplikowanie niż internetowe nagłówki.
Skoro diesel miał zniknąć, to dlaczego nadal jest produkowany?
To pytanie zadaję sobie za każdym razem, gdy słyszę, że diesel nie ma już przyszłości. Bo gdyby rzeczywiście był rozwiązaniem bez sensu, producenci prawdopodobnie już dawno całkowicie by z niego zrezygnowali. Tymczasem w 2026 roku nadal znajdziemy diesle w ofercie takich marek jak Mercedes, BMW, Volkswagen czy Ford. Oczywiście jest ich mniej niż kilka czy kilkanaście lat temu. Niektóre modele całkowicie straciły silniki wysokoprężne. Nie zmienia to jednak faktu, że diesel nadal jest obecny na rynku.
I nie dzieje się tak przypadkiem.
Co właściwie zmieniło się na rynku?
Największą zmianą nie jest znikanie diesli. Największą zmianą jest pojawienie się realnej alternatywy. Jeszcze kilkanaście lat temu wybór był prosty. Benzyna albo diesel.
Dziś mamy również:
- klasyczne hybrydy,
- hybrydy plug-in,
- samochody elektryczne.
To sprawiło, że diesel przestał być oczywistym wyborem dla każdego. Ale to nie oznacza, że przestał być dobrym wyborem dla kogokolwiek.
Największy mit o dieslach
Przez lata utarło się przekonanie, że diesel ma sens wyłącznie dla kierowców pokonujących ogromne przebiegi. Moim zdaniem to zbyt duże uproszczenie. Znacznie ważniejsze od samej liczby kilometrów jest to, jak samochód jest użytkowany. Są kierowcy robiący 15 tysięcy kilometrów rocznie, którzy regularnie pokonują dłuższe trasy i diesel sprawdza się u nich bardzo dobrze. Są też osoby robiące podobny przebieg wyłącznie po mieście i wtedy wybór diesla nie zawsze będzie najlepszym rozwiązaniem. Dlatego sam przebieg rzadko daje pełną odpowiedź.
Dlaczego kierowcy nadal wybierają diesle?
Powodów jest kilka.
Przede wszystkim wielu użytkowników ceni:
- niskie zużycie paliwa,
- wysoki moment obrotowy,
- komfort jazdy w trasie,
- duży zasięg na jednym tankowaniu.
To właśnie dlatego mimo ogromnej popularności hybryd i coraz większej liczby samochodów elektrycznych diesle nadal znajdują swoich zwolenników. I nie są to wyłącznie kierowcy zawodowi.
Czy współczesne diesle są bardziej skomplikowane?
Tak. I to jest fakt. Filtry DPF, układy EGR czy systemy AdBlue sprawiły, że nowoczesne silniki wysokoprężne są bardziej zaawansowane niż ich odpowiedniki sprzed dwudziestu lat. Dla części kierowców nie stanowi to problemu. Dla innych jest argumentem za wyborem benzyny lub hybrydy. Nie oznacza to jednak, że diesel jest awaryjny z definicji. Oznacza jedynie, że wymaga odpowiedniego użytkowania i regularnego serwisu. Dokładnie tak samo jak każdy współczesny napęd.
A co z zakazami i strefami czystego transportu?
To temat, który budzi wiele emocji. W praktyce większość kierowców nie odczuje tych zmian przez długi czas. Po pierwsze, przepisy różnią się w zależności od kraju i miasta. Po drugie, wiele nowoczesnych diesli spełnia wysokie normy emisji spalin. Po trzecie, zdecydowana większość samochodów używanych będzie jeszcze przez wiele lat normalnie użytkowana na europejskich drogach. Dlatego przy zakupie auta używanego nie kierowałbym się wyłącznie nagłówkami o końcu diesla.
Co pokazuje rynek samochodów używanych?
To chyba najciekawsza część całej historii. Bo nawet jeśli udział nowych diesli stopniowo maleje, rynek samochodów używanych nadal jest nimi wypełniony. Miliony kierowców w całej Europie nadal jeżdżą samochodami z silnikami wysokoprężnymi. I nic nie wskazuje na to, żeby miały nagle zniknąć. To trochę jak z kombi. Od lat słyszymy, że SUV-y je wyparły. A mimo to kombi nadal są produkowane i nadal znajdują swoich klientów.
Czy sam kupiłbym dziś diesla?
Gdybym znalazł zadbany egzemplarz, z udokumentowaną historią serwisową i odpowiadający moim potrzebom? Tak. Tak samo jak rozważyłbym benzynę albo hybrydę. Bo od lat obserwuję jedną rzecz. Najwięcej problemów nie wynika z rodzaju napędu. Najwięcej problemów wynika z kupienia niewłaściwego samochodu albo zaniedbanego egzemplarza.
Moja opinia po latach pracy z samochodami
Mam wrażenie, że w ostatnich latach diesel stał się ofiarą dwóch skrajności.
Jedni ogłosili jego koniec.
Drudzy przekonują, że nic się nie zmieniło.
Prawda leży gdzieś pośrodku. W nowych samochodach znaczenie diesla prawdopodobnie będzie stopniowo malało. Na rynku używanych samochodów jeszcze przez wiele lat pozostanie jednak bardzo ważnym napędem.
Dlatego zamiast pytać:
„Czy diesel jest zły?”
zdecydowanie bardziej sensowne wydaje mi się pytanie:
„Czy diesel będzie odpowiednim wyborem dla mnie?”
I właśnie od tego zacząłbym każdą rozmowę o zakupie samochodu używanego.
Wszystkie wpisy